Z uwagi na atracyjną cenę wiosennego przeglądu w serwisach skody pomyślałem, że dobrze byłoby aby fachowcy, którzy znają się na autach tej marki zobaczyli czy w moim szkodniku wszystko jak należy. Wybrałem sie więc do najbliższego mi serwisu w Legnicy, w którym to mogłem skorzystac z promocji.
Pan za biurkiem przyjął mnie bardzo uprzejmie, wprowadził dane auta do komputera, przedstawił co bedzie sprawdzane w aucie, po czym udaliśmy sie do samochodu na ogledziny. Po obejrzeniu octavki zostawiłem mu kluczyk po czym zostałem poinformowany,że przegląd powinien potrwac do godziny czasu i że w tym czasie mogę się napic kawy itp. Spocząłem więc na sofie, z której widziałem przez szklane drzwi jak do warsztatu, na podnośnik wjeżdża moja skoda. W tym samym czasie zostaje poinformowany, że jeśli chcę to moge byc przy aucie podczas przegladu. Udaję się wiec na halę. Wchodzę i widze swój samochód na podnosniku, a serwisant i mówi: "Wszystko w porządku". Pytam go czy już wszystko sprawdził tak szybko, że przecię dopiero co wjechał. A on że tak, wszystkie 11 punktów już sprawdził i jest ok. No to ekstara pomyślałem.
Za promocyjny przegląd zapłaciłem 1zł . Jest to cena adekwatna do poziomu usług jakie tam oferują. Jaki poziom taka cena. Tylko czy o to chodziło w tej promocju...
Za promocyjny przegląd zapłaciłem 1zł . Jest to cena adekwatna do poziomu usług jakie tam oferują. Jaki poziom taka cena. Tylko czy o to chodziło w tej promocju...
Moim zdaniem szkoda tej twojej godziny spędzonej w ASO.
ale ile zarobił na przepowiedzeniu przyszłości. Zapłacił tylko 1 zł. W moim ASO przegląd OT kosztuje coś około 190 zł (o ile dobrze pamiętam), więc zyskał 189 zł
Komentarz